Po medialnym rollercoasterze i emocjach pierwszego sezonu, Doda wraca z nową odsłoną swojego randkowego show. „Doda. 12 kroków do miłości” znów zagości na ekranach, ale tym razem z zupełnie innym podejściem. A co najważniejsze – właśnie ruszył casting!
Doda i sprawy sercowe – temat rzeka
W pierwszym sezonie programu Doda próbowała odnaleźć tego jedynego pod okiem kamer i psychologa Leszka Mellibrudy. Nie wyszło. Potem był głośny związek z Dariuszem Pachutem – zakończony równie spektakularnym rozstaniem.
W 2024 roku artystka oficjalnie ogłosiła, że znów jest singielką i postanowiła działać.
Mówi się, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, ale chyba nigdy nie zrozumieliście: nie wchodzi się, bo rzeka nigdy nie będzie taka sama skoro płynie. I ten sezon też będzie inny, bo już trochę czasu upłynęło – napisała na swoim Facebook’u.
Drugi sezon, nowe zasady gry
W poprzedniej edycji Doda umawiała się z kandydatami dobranymi przez ekspertów. Każde spotkanie analizowano – wszystko pod czujnym okiem psychologa. Teraz jeszcze nie wiadomo jak będzie.
Czy Mellibruda wróci? Czy pojawią się nowe twarze? Czy format będzie bardziej szalony, a może wręcz przeciwnie – poważniejszy? Tego jeszcze nie wiadomo. Ale patrząc na to, jak bardzo Doda potrafi zaskakiwać – można spodziewać się wszystkiego.
Fani w gotowości – komentarze mówią wszystko
Kiedy Doda ogłosiła powrót programu na swoim Instagramie, posypały się komentarze. Jedni byli zachwyceni:
Nie mogę się doczekać; Wow! Tego się nie spodziewałam; Może w końcu trafi się jakiś normalny – pisali
Inni podchodzili do sprawy z lekkim przymrużeniem oka – bo ogłoszenie pojawiło się tuż przed Prima Aprilis:
Dobra, dobra – prima aprilis dopiero jutro Kochana; Mam nadzieję, że to nie żart; Nie wierzę! To na pewno podpucha – pisali inni
Znając Dodę, wszystko jest możliwe. Kiedy premiera? Tego jeszcze nikt nie wie… Na razie wiadomo tylko tyle: trwa nabór uczestników. A jeśli to jednak był żart? No cóż… wtedy trzeba przyznać jedno: był świetnie rozegrany.

